• 18 kwietnia 2024

Każdy profesjonalny psycholog/psychoterapeuta co jakiś czas zadaje sobie pytanie o skuteczność swoich działań i o to, w jaki sposób może pomóc swojemu klientowi. I rzeczywiście, bez odpowiedzi na to pytanie (przynajmniej dla siebie) czasami ciężko znaleźć klienta, prowadzić sensowną terapie, odczuwać satysfakcje z wykonywanego zawodu, a przede wszystkim - rzeczywiście pomóc osobie, która się o to ubiega.

To samo pytanie pomaga i powinno pomóc klientowi w podjęciu decyzji, czy szukać pomocy psychoterapeutycznej, jakie są rzeczywiste efekty pracy z terapeutą i czy ten konkretny terapeuta jest dla niego odpowiedni.

Psychoterapeuta

Sprawdź: 20 oznak, że potrzebujesz psychoterapii

Często terapeuci w trakcie swojego rozwoju zawodowego wcielają się w wiele ról, próbując odpowiedzieć na to pytanie. Słuchacz, przyjaciel, ewaluator, ratownik itp., ale w rezultacie dochodzą do wniosku, że ta rola im nie wystarcza: nie wystarcza im rola słuchacza, by czuć się profesjonalistami; nie wystarcza im rola przyjaciela, by przyjmować zapłatę za swoje usługi; nie wystarcza im częściowe wypełnianie ról innych, bez pełnego zdefiniowania własnej.

W różnych nurtach psychoterapii i szkołach psychologicznych odpowiedzi na to pytanie również bardzo się różnią, a rozpiętość jest rzeczywiście duża: od potrzeby uczenia klienta niedostępnych sposobów przeżywania jego życia do znowu potrzeby podążania za klientem i pomagania mu w odkrywaniu i urzeczywistnianiu nieujawnionych zasobów w nim samym (a wtedy prawie niemożliwe jest określenie ostatecznego wyniku pracy). Istnieje też duża pokusa, by zastąpić odpowiedź na pytanie o tworzenie znaczeń opisem technicznych działań terapeuty: ktoś interpretuje i empatycznie odzwierciedla, ktoś przeformułowuje doświadczenia życiowe i postawy klienta, ktoś uczy pewnych umiejętności psychicznych, ktoś ustanawia i monitoruje sposoby utrzymywania kontaktu przez klienta. Można by tak w nieskończoność. Jednak w gruncie rzeczy wszystkie te elementy stanowią rozwiązanie zadań terapeuty, ale nie cel. Jeśli celem jest pomoc podopiecznemu, podstawowym pytaniem nie jest to, jak pomóc mu technicznie, ale na czym dokładnie ta pomoc ma polegać.

Psychoterapia

Profesjonalny terapeuta ma obowiązek zagwarantować bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo dla klienta w najtrudniejszej dla niego rzeczy - byciu sobą. W procesie pracy z terapeutą klient odkrywa własne bolesne miejsce, własne wymuszone ograniczenia, oceniane jako nieatrakcyjne cechy i emocje, i ogarnia go przerażenie. Niestety, nasz klient nieuchronnie spotyka się z sytuacją, w której zupełnie naturalna część jego osobowości jest odrzucana, dewaluowana, agresywnie atakowana, najczęściej przez inne osoby. A teraz, po odkryciu w sobie tej "dziury", pojawia się punkt krytyczny - trzeba coś z tym zrobić. W tym momencie terapeuta musi zapewnić bezpieczeństwo: klient musi wiedzieć, że dotychczas tłumiona część jego osobowości nie jest najgorszą rzeczą na świecie, może i powinna się ujawnić "w obiektywnej rzeczywistości" i niekoniecznie musi za tym iść kara - kolejne odrzucenie, dewaluacja, agresja lub coś innego. Terapeuta będzie tam również obecny, zapewniając klientowi minimalne doświadczenie akceptacji, kwestionując jego "złość", dając mu możliwość wykorzystania tego doświadczenia i podjęcia próby zaprzestania ukrywania części siebie przed sobą i innymi.

Aby zapewnić tego rodzaju bezpieczeństwo, terapeuta musi być świadomy własnych ograniczeń: czy naprawdę jest w stanie zaakceptować i nie osądzać klienta, gdy spotyka się z czymś, co nie pasuje do jego obrazu świata? Czy jest w stanie spróbować zrozumieć głębokiego sadystę? Pedofila? A także być w stanie podjąć działania następcze i przyznać się klientowi do błędu, jeśli akceptacja nadal się nie powiedzie. W takich sytuacjach sensowne jest wspólne poszukiwanie wyjścia z sytuacji, czasami nawet do tego stopnia, że klient jest przekazywany innemu terapeucie, który jest gotów pracować nad problemem, który się pojawił. Doświadczenie to jest bezcenne dla klienta - otrzymał pomoc, a nie został odtrącony, nawet jeśli terapeuta sam nie jest w stanie poradzić sobie z problemem.

Nie ma stuprocentowych gwarancji sukcesu w terapii, ale jest to minimalny zestaw kompetencji potrzebnych do tego, aby naprawdę pomóc klientowi, co musi terapeuta zagwarantować: bezpieczeństwo, akceptację, uczciwość. I wydaje się, że nie chodzi tu wcale o cechy zawodowe, ale sam przedmiot pracy terapeuty zobowiązuje do posiadania specyficznego narzędzia - terapeutycznych cech i postaw ludzkich.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz
Top